• Strona główna
  • Społeczność
    • Facebook
    • Unsplash
    • Spotify
  • Jestem
  • Kontakt
Viva Da Vida
Do dzisiaj nie żałuję tej decyzji. Obecnie wiedzę o świecie czerpię w całości z internetu, w którym jest znacznie więcej ciekawszych treści. Co jednak najważniejsze mam wpływ na to, co oglądam lub czytam. Nie jestem w żaden sposób uzależniony od przekazu wielkich koncernów medialnych. W konsekwencji czego mam dostęp do wielu różnych, często niepopularnych opinii. 



Zmanipuluj nas

Jest jeszcze całkiem duża grupa ludzi, którzy traktują telewizję jako główne źródło bieżących informacji. Według mnie, patrzenie na to medium w ten sposób jest dość nieodpowiedzialne. Jest ono przepełnione stronniczością, a jego konsumpcja to szerokie otwarcie umysłu na działanie propagandy. Program informacyjne przestały już nawet informować. Nie dowiemy się prawdopodobnie z nich niczego konkretnego, a już na pewno nie prawdy. 


Kanał telewizyjny – cóż za trafne określenie.             ~Andrzej Majewski

Nie oczekuję już nawet tego, by media nagle stały się obiektywne. Każdy ma przecież swoje poglądy i niezwykle trudno jest się ich wyrzec. Liczę jedynie na odrobinę rzetelności ze strony dziennikarzy, a o to też jest niestety bardzo trudno. Często cały przekaz materiału podporządkowany jest postawionej na początku tezie tak, by odbiorca nie miał żadnych wątpliwość, co do jego słuszności. Rzeczywistość nie jest jednak czarno-biała. Celowo nagina się ją, by wzbudzić określone emocje. A przez nie łatwiej jest wpływać na opinie i zachowania ludzi.   



Podziel nas

Innym problemem jest to, że sposób przekazywania informacji różni się w zależności od stacji. Każda skupia się na innych faktach, pomijając te mniej wygodne. Zostały wytworzone kompletnie różne światy. Wszystkie nijak mające się do do tego, w którym żyję. Gorzej, gdy zaczynamy bezgranicznie wierzyć w dany przekaz. Gdy nadarzy się okazja, niektórzy zaczynają nawet walczyć z innymi poglądami i osobami, które je wyznają. Może nieść to za sobą tragiczne skutki - skłóconych ze sobą znajomych, czy członków rodziny. Czy to wszystko naprawdę jest tego warte? 

Szukajmy sami

Spójrzmy na to z innej strony. To my decydujemy o ty, co oglądamy, czym się karmimy. Warto sobie to uświadomić i wyciągnąć wnioski. Może warto niejako samemu dla siebie zostać dziennikarzem. Do dyspozycji mamy najbardziej wolnościowe medium, jakie kiedykolwiek powstało - internet. Każdy może tutaj zostać twórcą treści, również ja. Jest to dla mnie z pewnością duże wyzwanie, by publikowane treści były jak najbardziej wartościowe. Nauczmy się ich szukać i je rozpowszechniajmy.  

Niech żyje życie!
Autor:Dawid Małecki





To był naprawdę dobry rok. Poznałem coś, co od dawna chciałem poznać. Nabrałem doświadczenia i stałem się częścią nowej społeczności. Spotkałem ludzi, którzy - tak jak ja - inaczej postrzegają swoją edukację. To nie prawda, że nie chodząc do szkoły, siedzę cały dzień w domu. Jest po prostu inaczej.


Nie tak
Oczywiście spotykam się jeszcze z osobami ze szkoły. Tak naprawdę nic nie straciłem, bo to nie tam pogłębiała się nasza znajomość. Trudno o to w miejscu, w którym zamiast współpracy jest ciągła rywalizacja. Jest to całkiem duży problem naszego sytemu oświaty. Mimo to wielu ludzi sądzi, że szkoła sprzyja powstawaniu więzi społecznych i krytykuje pod tym względem edukację domową. Ja mam zupełnie inne spostrzeżenia. Nie ma drugiego takiego miejsca, w którym ludzi dzieliło się tylko pod względem wieku. Taka jest niestety szkoła, która nijak ma się do rzeczywistości. Jest to sztuczny podział, służący jedynie zachowaniu dyscypliny w klasie. Te same groźby nie zadziałają przecież jednocześnie na sześciolatka i piętnastolatka. W społeczeństwie jednak żyjemy wśród ludzi w różnym wieku. Sam miałem pewne zahamowania w rozmowie ze starszymi. Trochę się to wszystko zmieniło. 


Połączeni
Już mniej obawiam się krytyki innych. Uświadomiłem to sobie podczas mojej prezentacji, podsumowującej projekt gimnazjalny. Stałem na przeciwko nieznajomych mi osób z różnych miast. Dziwne było dla mnie to, że stresowałem się o wiele mniej niż kiedykolwiek wcześniej podczas podobnych sytuacji. Zachowywałem się wyjątkowo swobodnie. Wiedziałem, że osoby, które się tam znajdują nie chcą mnie w żaden sposób oceniać. Zaakceptują mnie, takiego jakim jestem i zrozumieją bez względu na wszystko. Poczułem wtedy naprawdę głęboką wieź z tymi wszystkimi ludźmi. Nie miało znaczenia, że ich nie znałem. W pamięci zapadły mi jeszcze słowa dyrektora szkoły, podczas gdy pewien nieśmiały chłopak chciał zaprezentować swoją pracę. Powiedział wtedy, że młodzież edukowana domowo znacznie bardziej przejmuje się wystąpieniami publicznymi. Wszystko ze względu na nietypowość takiej sytuacji. U mnie wygląda to zupełnie odwrotnie.

Różnorodni
To właśnie jest piękne w edukacji domowej. Osoby, które nie chodzą do szkoły są naprawdę bardzo różne. Nikt nie stara się na siłę ich dostosowywać do jakichkolwiek standardów. Każdy jest charakterystyczny, wolny. Nie ważne, czy chodzi o zachowanie, sposób ubierania się, czy poglądy religijne. Są na przykład osoby, które mówią do starszych na ty, czy ubierają się w moro. Są i protestanci, i katolicy oraz osoby niereligijne. Nie mam jednak powodów, by się na to oburzać. Po prostu to akceptuję. Stanowimy naprawdę różnorodna grupę. Na prawdę przyjemnie jest patrzeć na osoby, które tak dużo dzieli, a jednak umieją znaleźć język porozumienia. Ten język to nasza antysystemowość i to, że nie godzimy się na obecną edukację. To właśnie ta idea zaprowadziła nas tutaj, gdzie jesteśmy. Jest to droga, którą sami wybraliśmy. 


Dalej
Jestem naprawdę zadowolony z tego, gdzie się znalazłem. Cały czas, uczę się czegoś nowego, wyciągam wnioski. Chociażby jeżeli chodzi o akceptacje innych. Wiem jednak, że emocje, które towarzyszyły mi podczas prezentacji i zachwyt nad różnorodnością są dopiero początkiem. Wielu rzecz muszę się jeszcze nauczyć. Jedną z nich jest gospodarowanie czasem, którego mam naprawdę dużo (pisałem o tym tutaj). Wszystko przede mną. 

Niech żyje życie!

Autor:Dawid Małecki
Od pewnego czasu czuję się przytłoczony samym sobą. Odczuwam pustkę. Wiem, że może wydać się to dziwne - mam przecież to, czego od tak dawna pragnąłem. Powinienem być zafascynowany możliwościami, jakie na mnie czekają. Moje życie się zmieniło, pora bym ja sam zaczął za nim nadążać.
Jest inaczej
To, że nie chodzę do szkoły wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Naprawdę. W końcu jestem odpowiedzialny w znacznie większym stopniu niż wcześniej za swoją edukację. Chodzi tu przede wszystkim o "zaoszczędzony" w ten sposób czas, którego dużo zyskałem. Mogę robić wiele innych rzeczy, na które wcześniej nie miałbym czasu. Mogę, jednak nie robię tego często. Chciałbym to zmienić. Wykorzystać sytuację, w której się znalazłem. Odkrywać, to w czym naprawdę jestem dobry. Myśleć nad tym. Wsłuchać się w swoje pragnienia... Potrzebuję po prostu się nieco ponudzić.
Nie potrafiłem
Gdy do mojego życia wkrada się nuda, wciąż staram się z nią walczyć. Zagłuszać ją, by się już nie odzywała. Próbuję zając się czymś innym, lżejszym. Najczęściej jest to zwykłe marnowanie czasu na czynności, które przynoszą chwilową przyjemność. Mam tu na myśli głównie internet. Zawsze znajdzie się tam coś ciekawego, mniej lub bardziej wartościowego. Kolorowe obrazki. Zajmowanie się problemami innych ludzi, za pewne ważniejszych ode mnie... Informacje przesypują mi się w głowie niczym piasek w rękach. Nuda w końcu i tak wraca. Jest tylko bardziej nachalna. Wraz z nią idzie również poczucie zmarnowania mojej szansy na zrobienie czegoś wspaniałego. Mógłbym przecież w końcu zastanowić się, co mówią do mnie moje emocje. Przestać szkodzić samemu sobie, zapychając swoją głowę wszystkim tylko, nie swoimi marzeniami. Wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, który chcę mi coś przekazać.
Nuda to emocja
Przygotowując się do tego artykułu, długo poszukiwałem informacji naukowych na temat tego uczucia. W końcu znalazłem pewien angielski filmik. (Tak swoją drogą, to polski internet jest bardzo ubogi, jeżeli chodzi o temat nudy.) Jego autor udawania, że nuda jest zwykłą emocją. Idealnie widać to na kole emocji Plutchinika. Widzimy na nim, że nuda jest niczym innym, jak lżejszą odmianą wstrętu. To po prostu impuls do zmiany monotonnego otoczenia. Ludzki umysł nienawidzi monotonii. Dzięki mnogości zmysłów mamy okazję doświadczać naszego otoczenia. Również skuteczniej zapamiętywać różnego rodzaju fakty. Nasz mózg niewątpliwie potrzebuje ciągłego pobudzania. Nie lubi się zatrzymywać, jest dynamiczny. Dlaczego, mielibyśmy go hamować?
Ciągle się uczę
Przywołana powyżej teoria wiele mi wytłumaczyła. Zrozumiałem, dlaczego byłem tak sfrustrowany. Wystarczy tylko zacząć działać. Myślę, że się udało - napisałem już prawie cały artykuł. Nudzenie się jest więc jak najbardziej porządne. Powinniśmy być dumni z tego, że je odczuwamy. Jest to idealny moment na zmianę. Wystarczy spojrzeć na życie z innej perspektywy. Usiąść w wygodnym miejscu i po prostu zrobić coś innego niż zwykle. Cokolwiek. Rozejrzyj się ile rzeczy masz w zasięgu wzroku, a o których prawie całkowicie zapomniałeś. Ja na przykład widzę swój notatnik, w którym dawno nic nie pisałem. Czas, bym zaczął. Może uda mi się zrobić coś naprawdę wielkiego. Ciągle się uczę. Być może pora odłożyć telefon na bok. Kartka papieru wydaje się być całkiem dobrą alternatywą. Nie liczę na to, że już nigdy nie będę się nudzić. Chcę tylko być popychanym przez swoje odczucia w odpowiednim kierunku. Chcę tworzyć.
Niech żyje życie!
Autor:Dawid Małecki
Uwielbiam się zastanawiać. Jest to czynność, która zajmuje z całą pewnością dużą część mojego dnia. Podobnie jest ze słuchaniem muzyki, która wciąż odgrywa ważną rolę w moim życiu. Dużo o tym myślałem, aż w końcu postanowiłem przelać to na papier.


W środku
W muzyce piękne jest to, że pozwala mi wpaść w pewnego rodzaju transu. Przestać zastanawiać się nad całym otoczeniem, innymi ludźmi, czy wydarzeniami. Być bardziej skupionym na tym, co dzieje się obecnie w mojej własnej duszy. Muzyka ma w sobie niespotykane nigdzie indziej właściwości. Jest najbardziej abstrakcyjną ze wszystkich sztuk. Obrazy, czy słowo pisane są bardziej dosłowne. Znacznie łatwiej jest je zinterpretować, odnieść do rzeczy, które doskonale znasz. Muzyka jest inna. Mimo, że codziennie spotykasz się z różnymi dźwiękami, to w utworze muzycznym są one ułożone w jednolitą całość. Emocje są zrozumiałe dla każdego, a to właśnie je przekazuje muzyka, trafiając prosto w nasze wnętrze.

Pragnienie
Może dlatego nie spotkałem jeszcze osoby, która nie lubiłaby słuchać żadnej muzyki. Ja ją po prostu kocham. Jestem nią cały wypełniony. Chciałbym też dać coś od siebie. Tworzyć. Osiem lat temu, gdy chodziłem jeszcze do szkoły muzycznej miałem taką szansę. Nie wszystko mi odpowiadało. Chociażby to, że nie było tam miejsca na spontaniczność, która jest dla mnie niezwykle ważna. Była to w sumie zwykła, państwowa szkoła, czego powinienem być świadomy. Zrezygnowałem. Teraz mogę to tylko zaakceptować i dokończyć rozpoczęty rozdział. Ciągle tęsknię. Mam niezwykle duże pragnienie, by powrócić do gry, czy chociaż do śpiewania. Z tym drugim raczej nie mam dużych problemów, o czym mogą się przekonać moi domownicy, gdy biorę prysznic...
Od nowa
To moje małe marzenie co jakiś czas powraca, by mi o sobie przypomnieć. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy zostanę dotknięty przez jakąś niebanalną piosenkę. Wszystko dopiero przede mną. Mam postanowienie, by zacząć grać na gitarze. Ta leżąca gdzieś w moim domu aż prosi się, by ją naprawić i dać jej nowe życie. Wiem, że nie będzie to proste, jednak chcę spróbować. Nikt ani nic prócz mnie samego, nie może mi już stanąć na drodze.
Na koniec przygotowałem jeszcze playlistę z moimi ulubionymi utworami. Być poznasz mnie przez to bliżej.
Enjoy!




Niech żyje życie!
Autor:Dawid Małecki


Chcę przestać. Zajrzeć w swoją głębię . Myślę, że teraz nadarzyła się do tego idealna okazją. Podzielę się tym z Tobą, lecz nie wiem, czy cokolwiek to zmieni. Tak czy inaczej bardzo bym chciał. Chciałbym być lepszym. 

Różnorodność 
Widzimy codziennie tylu ludzi, że nie potrafimy ich nawet zliczyć. Na ulicy, w szkole, czy w domu. Są wszędzie. Nawet jeśli nie chcą, zawsze się czymś wyróżniają. Nie mają na to wpływu. Świat jest różnorodny, pełen zmienności. Pełen niespodziewanych wydarzeń, które tworzą naszą historię. To one stawiają nas w sytuacji, w której musimy podjąć decyzję. Podejmujemy ją również teraz. Jedną, za drugą. Zawsze w naszych własnych głowach. To od nas przecież zależy jak spojrzymy, na daną sytuację i co będziemy o niej myśleć. To samo dotyczy tych, o których mamy wyrobione zdanie. Wciąż utwierdzamy się w swoich przekonaniach, które traktujemy jak prawdę. Nie jesteśmy tylko zwierzętami, działającymi pod wpływem prymitywnych instynktów. 

Jesteśmy ludźmi 
Każdy inaczej postrzega swoje życie. Ma odmienne doświadczenia, żyje w innym środowisku, do którego nie zawsze pasuje. Inność (o ile nie krzywdzi się tym innych) jest jak najbardziej normalna. Jedną z rzeczy, które nas łączą jest właśnie to, że się różnimy. Należymy oczywiście też do tego samego gatunku, co wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Dlaczego więc często nie potrafimy ze sobą rozmawiać? Chcemy wciąż mówić i zabierać głos w każdej "ważnej sprawie". Lubimy oburzać się na wydarzenia, na które nie mamy wpływu lub nawet nas nie dotyczą. Nie widzimy drugiego człowieka, ale poglądy, które reprezentuje.

Możemy inaczej 
Oceniania uczymy się już od najmłodszych lat. Żyjemy w przestarzałym systemie, powielając wciąż te same schematy. Za przykład niech posłuży nam szkoła, gdzie każdy przejaw indywidualności jest postrzegany jako patologia. Czy to, że ktoś jest inny, został gorzej oceniony przez autorytet nauczyciela, świadczy o jego wartości? Nie, ponieważ ważność człowieka jest niezmywalna. Taka sama dla wszystkich. Traktujmy z szacunkiem, nawet tych którzy krzywdzą. Być może postępują w taki sposób, bo sami zostali kiedyś w podobny sposób potraktowani. Zło ma to do siebie, że dąży do ciągłej eskalacji. Odpowiadajmy więc dobrem. Rozprzestrzeniajmy je. Może wydawać się to niezrozumiałe, niedorzeczne. Czasami przegrajmy, aby ktoś inny mógł wygrać, stać się lepszym. Wydaję mi się, że na poniższym vlogu widać tego idealny przykład.  


Wspólnie 
Jesteśmy nijako skazani na różnicie poglądów. Możesz chociażby czuć niesmak po tym jak umieściłem tutaj film jednego z księży. Wiedz, że nie chcę wciskać Ci żadnych ideologii. Po prostu temat szacunku i godności jest wyjątkowo związany z tym w co wierzę. Chcę być jedynie zrozumiany i starać się rozumieć innych. Zastanowić się i poświęcić Tobie swój czas. Jak łatwo o tym zapomnieć... 
Niech żyje życie! 

Autor:Dawid Małecki
Starsze posty Strona główna

Jestem

Cześć! Jestem Dawid Małecki. Miło mi Cię tu gościć! Teraz usiądź wygodnie i pozwól, że opowiem coś o sobie. Więcej...

Facebook

Viva Da Vida

Google+

POPULARNE POSTY

  • [Nie chodzę do szkoły] Na początku było gimnazjum...
    Od września nie chodzę do szkoły. Z perspektywy czasu nie żałuję. Jednak niech nikt nie myśli, że było to takie proste. To była długa droga...
  • Wypełniony muzyką
    Uwielbiam się zastanawiać. Jest to czynność, która zajmuje z całą pewnością dużą część mojego dnia. Podobnie jest ze słuchaniem muzyki , kt...
  • [Nie chodzę do szkoły] Eksperyment
    Jak już wspominałem w poprzednim poście , w szkole nie powodziło mi się najlepiej. Musiałem koniecznie coś z tym zrobić. Nie przypuszczałem...
  • Wciąż krzywdzę innych
    Chcę przestać. Zajrzeć  w swoją głębię  . Myślę, że teraz nadarzyła się do tego idealna okazją. Podzielę się tym z Tobą, lecz nie wiem,...

Kategorie

  • #EdukacjaDomowa 3
  • #Przemyślenia 4
  • #życie 2
Dawid Małecki. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Prawa autorskie: © 2017 Viva Da Vida. Szablon: OddThemes